Po drugiej stronie biurka

Weszła i dokładnie mi się przyjrzała. Zaprosiłam ją i synka. Porozmawiałam, przeprowadziłam badanie. W tym czasie przyglądała mi się uważnie, tak jakby na coś czekała. Jakby chciała coś powiedzieć. W oczach widzę dziwne zamieszanie. W końcu bomba wybucha.

– Bo my się chyba znamy, ze Szkoły Muzycznej – i podaje swoje nazwisko. Teraz już jest wszystko jasne.

Pamiętam tę panią. Była moją nauczycielką. Chciałabym móc powiedzieć, że mam dobre wspomnienia. Niestety, wspomnienia mam mocno średnie. Pamiętam bardzo przykre momenty, gdy ona był PANIĄ za biurkiem, a ja tylko uczniem. Pamiętam jak płakałam i jak bałam się rozmawiać z rodzicami, żeby nie psuć im świąt. Dziś to ja siedzę po tej stronie biurka, a ona wydaje się być mocno zmieszana tą sytuacją. Ja zaś nie mam wątpliwości, jak chcę ją potraktować. Uśmiecham się serdecznie i najbardziej profesjonalnie jak tylko potrafię mówię:

– Z wykonanych badań wynika…–

– Jako muzyk zapewne wie pani, że…–

– Z pewnością widzi pani tą zależność…– A ona jakby nie dowierzała, jakby na coś czekała. W końcu żegnamy się i wychodzi z synkiem.

Wypijam kawę i myślę o dzisiejszej sytuacji oraz o tej, która spotkała mnie kilkanaście tat temu. Mam w głowie jedną myśl – szanuj wszystkich ludzi. Nie tylko starszych (ze względu na wiek), nie tylko kobiety w ciąży (ze względu na stan), nie tylko ludzi na stanowiskach (ze względu na pozycję). Szanuj wszystkich, tych małych też. Nie traktuj tych mniejszych tak, jak nie potraktowałbyś swoich znajomych. Traktuj innych tak, jak sam chciałbyś być potraktowany.

Pomyśl o tym, gdy mówisz do znajomego dzieciaka, prawie nastolatka:

– Ale niezły z ciebie grubasek, masz taką okrągłą pupkę.–

Swojej znajomej tak byś nie powiedział. Sam pewnie usłyszeć coś takiego też byś nie chciał. Ale to jest przecież dziecko, więc niby można tak powiedzieć i mniej grzecznie je potraktować. Dzieciak ma rozum i głupi nie jest. Czyta między wierszami. Tylko nie wie jak na to zareagować. Może się obawia, że odpowiedź typu: „I vice versa, ciociu” potraktowana by była jako bezczelność.

Te dzieci, którymi tak łatwo się teraz dyryguje i zarządza, którym tak łatwo strzelamy zgryźliwą uwagę, w końcu dorosną. Będziesz je spotykać. Zostaną KIMŚ i będą robić COŚ. Może będziesz potrzebował ich pomocy. Może się wtedy okazać, że spotkasz je po drugiej stronie biurka.

Szanuj wszystkich ludzi.

 

 

Źródło grafiki: kaboompics.com

To też może Cię zainteresować

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *