Dobrzy ludzie sa wśród nas

 

Jest 24 listopad 2016 roku. Marysia idzie w kierunku parkingu centrum handlowego. Myśli, że nie ma wyjścia, że to ostatnia deska ratunku. Dziecko w szkole, więc ma trochę czasu. Może się uda. Może Bóg sprawi, że ktoś pomoże, ktoś zauważy. Staje nieopodal wejścia do centrum. Z puszką w ręku, ze wstydem na twarzy i rozpaczą w sercu. Może się uda, może ktoś pomoże.

Czytaj dalej

Bohater naszych czasów

Jadę. Spóźniona i zmęczona wlokę się w korku. Jest zimno i ciemno. A potem, gdy już dobiegam pół godziny później, zatrzymuję się, żeby pomóc B. i jego mamie. Trochę specjalnie opóźniam swoje wejście na salę, więc powieszę kurtkę i zagadam z B. On co prawda nie mówi, ale jakoś mi to nie przeszkadza. Mama mu dziś założyła specjalny krawat, który miga i gra kolędę. Żartuję, że jest taki wyelegancony i że jest bardzo na czasie. Ostatnio Madonna miała taką migającą muchę na uroczystej gali. Śmiejemy  się i wspólnie wchodzimy. Mama B. – starsza kobieta. Zupełnie zwykła, normalna. Bohaterka. Zabiera B. do sklepu, na spacery. Codziennie, od wielu, wielu lat.

Na salę wchodzić nie chciałabym, bo niezręcznie się czuję słysząc zdawkowe „Wszystkiego najlepszego”. Niezręcznie się czuję, gdy sama życzę „Zdrowia i pomyślności” bez względu na osobę stojącą przede mną. Chciałabym inaczej. Chciałabym powiedzieć prawdę, co myślę, z serca. I dotknąć serca drugiej osoby. Ale do tego potrzeba czasu i odwagi. A ja nie zawsze je mam.

Czytaj dalej

Pomimo bólu

W Wielkiej Brytanii mieszka pewna kobieta. Jest poważnie chora. Pomimo, że z jej chorobą da się żyć, przysparza ona wiele bólu, wiele cierpienia. Kobieta czuje ból niemal cały czas. Nie chce tak żyć. Z powodu bólu podejmuje się nieudanej próby samobójczej. Potem, z powodu bólu staje się bojowniczką eutanazji na życzenie. Tak bardzo boli.

Czytaj dalej

Siedmiolatek i samobójstwo

Sobota. Wietrzny, jesienny dzień. Dzieciaki siedzą w kuchni zajadając owsiankę z żurawiną. Luźna rozmowa o byciu starym i młodym zostaje skwitowana przez BT.

Wolę już być starym dziadem, niż małym bobasem.

No raczej starym dziadem, to i tak kiedyś zostaniesz – odbijam piłeczkę.

A skąd wiesz? Może w wieku 30 lat umrę, albo popełnię samobójstwo – beztrosko stwierdza BT i dalej pochłania owsiankę.

A mnie w środku mrozi.

Czytaj dalej

Wolny dzień matki

Od czasu do czasu dzieci mają wolne od szkoły. Co za tym idzie i matka ma wolne. Tak też było w piątek. Plany na spędzenie wolnego dnia matki poczyniłam już miesiąc temu. Odwiedzić chciałam znajomą. Nie widziałyśmy się dawno, dzieci nasze się lubią. Także tego.

Harmonogram dnia zawierał pobudkę, śniadanie, wyjazd i powrót w godzinach około-południowych, coby Synek Przylepa na drzemkę zdążył do domu. Żeby wszyscy byli szczęśliwi i w dobrym humorze i wyspani. Tak na spokojnie, bez spiny. Kunsztownie rozpisany plan wziął w łeb. Synek Przylepa, zamiast spać do 7.30, zdecydował, że zacznie dzień od 6. Tak dla odmiany.

Czytaj dalej

Nie tylko słowa

Ostatnio byłam bardzo zajęta. Dnie spędzałam w pracy, w domu, w aucie. Wieczory zaś poświęcałam na czytanie. Czytałam. Dużo czytałam. Czytałam wywiady. Te za i te przeciw. Czytałam wypowiedzi lekarzy i prawników. Stanowiska fundacji, stowarzyszeń i indywidualne wpisy. Czytałam wypowiedzi kobiet i mężczyzn. Czytałam też projekt ustawy. Kilkakrotnie.

Im dłużej czytałam, tym bardziej było mi niewygodnie, tym ciężej, tym trudniej. Nie z powodu moich poglądów, ale z powodu tego, co zobaczyłam i usłyszałam.

Czytaj dalej

Zatrzymać się na chwilę

Świat pędzi, a ja z nim. Z wywieszonym językiem, z otwartym kalendarzem i mnóstwem spraw na głowie. Świat pędzi i pędzić będzie. Nie zamierza przestać, dlatego to ja sama muszę zdecydować kiedy chcę się zatrzymać. Nie na długo. Na chwilkę. Zebrać siły, zadbać o siebie, o to żeby z tego świata nie wysiąść tak zupełnie.

Czytaj dalej

Patrzeć i widzieć

Rok temu Bi wracała z wycieczki szkolnej. Polną drogą wraz z nią szedł inny chłopiec.

Bi, pamiętasz go? – zagadnęłam, gdy wróciłyśmy już do domu.

Nie, a kto to był? – spytała.

Chodziłaś z nim do zerówki.

Nie pamiętam – opowiedziała.

Ja pamiętam. Bardzo dobrze pamiętam, bo takie osoby jak on skupiają mój wzrok.

Czytaj dalej