Dzieci wychowują się przy okazji

Dzieci wychowują się przy okazji. Między porannym zrywaniem z łóżka, a wieczornym zaganianiem do mycia zębów. Między gotowaniem obiadu, a odrabianiem lekcji. W tych setkach poleceń dziennie, w tych napomnieniach i połajankach. W żartach, śmiechach i wygłupach. Dzieci wychowują się, gdy nam się nie chce nawet podnieść oczy znad monitora, na: „Mamo, a dlaczego…”. Dzieci wychowują się słysząc zdawkowe „Poczekaj”, gniewne „Zamknij się”, czy szybko rzucone „Za moment”.

Czytaj dalej

Wariaty

Wieczór. Synek Przylepa śpi. Starszaki myją zęby, przebierają się w piżamę. Krzątam się po ich pokoju, tu podniosę spodnie, tam skarpetki.

Mamo, a czy zwichnięcie i złamanie to jest to samo?

Nie, synku, zwichnięcie jest w stawie, czyli w miejscu, gdzie łączą się dwie kości, a złamana może zostać sama kość – odpowiadam i wywołuję wilka z lasu. Przytłacza mnie lawina pytań:

Czytaj dalej

Czysty brud

Czysty brud, to taki brud, który zdarza się i już. Nie jest efektem braku higieny, bo myć się należy ze względu na szacunek do siebie i do innych. Z czystym brudem jest nieco inaczej. Czystego brudu nie trzeba się bać.

Czytaj dalej

Ważne vs pilne

Kręcę się po domu i wzdycham, bo rozgrzebałam tyle rzeczy i nie skończyłam. Doba za krótka, sił za mało, spraw natłok i każda woła, że chce być pierwsza. Tak czasem jest. Właśnie uspałam Synka Przylepę. Za oknem wieczór, a mam jeszcze tyle do zrobienia.

Czytaj dalej

Umieranie

Ten wpis układam w głowie niemal zdanie po zdaniu. Jest trzecia w nocy. Na rękach trzymam Synka Przylepę. Umieranie. Nie teraz, jeszcze nie teraz. Zostawić samego Ł., nie widzieć jak Starszaki dorastają. Synek Przylepa nie pamiętałby mnie w ogóle. Nie teraz, jeszcze nie teraz. Myśl, że może mnie zabraknąć jest nie do udźwignięcia i mrozi mi serce. Umieranie to temat, przed którym jednak nie ma ucieczki. Temat trudny i bolesny.

Czytaj dalej